Facebook
Identyfikacja

Identyfikacja

Tytuł oryginału: Zersetzt
Ilość stron: 464
Rodzaj: oprawa miękka
Format: 130x205
Data wydania: 2017-04-10
EAN: 978-83-241-6269-7
Dostępność: Wysyłka w ciągu 24 h
Kod produktu: 011213
39.80 PLN
26.67 PLN
Thriller psychologiczny
Nowość

Naładowany akcją oparty na faktach thriller światowej sławy eksperta medycyny sądowej, autora Smaku śmierci


Przed nim zmarli niczego nie ukryją...


To, co Simon Beckett znał ze stażu dziennikarskiego na Trupiej Farmie, profesor Tsokos zna z praktyki. Jest światowym autorytetem w dziedzinie nadzwyczajnych przypadków kryminalnych.
Jego specjalność to najbardziej bestialskie zbrodnie. Ekstremalne.
Opisywał je w bestsellerach numer 1 literatury faktu, które zaszokowały Niemcy.


Doktor Fred Abel, wybitny ekspert medycyny sądowej, pracuje nad tajemniczym przypadkiem. Niewielkie nakłucie pod kolanem zmarłego mówi mu, że jeden z najniebezpieczniejszych seryjnych morderców jest wciąż na wolności…
Lecz zanim Abel go powstrzyma, zostaje wysłany z delikatną misją do wschodnioeuropejskiego kraju. Ma zidentyfikować dwie ofiary zabójstwa, których ciała, wrzucone do kontenera z wapnem, uległy niemal całkowitemu rozkładowi.
I trafi a w sam środek politycznego spisku. Podczas szaleńczej ucieczki musi wykorzystać wszystkie swoje niezwykłe umiejętności patologa i byłego żołnierza, by ujść z życiem.
W tym samym czasie w Niemczech kolejna ofiara psychopatycznego mordercy walczy w piwnicy o swoje życie…


MICHAEL TSOKOS to najwybitniejszy niemiecki ekspert medycyny sądowej. Kieruje Instytutem Medycyny Sądowej w berlińskiej klinice Charité i Krajowym Instytutem Medycyny Sądowej i Społecznej w Berlinie.
Po tym jak Sebastian Fitzek – największy niemiecki mistrz thrillerów psychologicznych (Pasażer 23, Odprysk, Ostatnie dziecko) – zaproponował mu współpracę przy książce Odcięci, profesor Tsokos napisał w 2015 Smak śmierci, pierwszą powieść z doktorem Ablem. Spektakularny thriller o prawdziwych zbrodniach prawdziwego seryjnego zabójcy, z prawdziwym ekspertem medycyny sądowej był przez ponad pół roku w Top 20 niemieckich list bestsellerów. Identyfikacja, drugi thriller z doktorem Ablem, to bestseller Top 10 „Der Spiegel” roku 2016.

„Szarpiący nerwy suspens, niesamowita wiedza medyczna i porażająca autentyczność”.
„DER SPIEGEL”

 

Patronat medialny:

 zs KPPK KK

Ta mała dziwka w ogóle nie kapowała, zupełnie. W każdym razie robiła wrażenie, jakby nic do niej nie docierało. A przecież objaśnił jej to bardzo dokładnie, nie raz i nie dwa. Ale ona gapiła się tylko na niego baranim wzrokiem, a z jej fiołkowych oczu kapało jak z zepsutych kranów.

– Mam panu nogi na szyję…? – Znowu zaczęła beczeć. – Ja nie mogę… nie chcę… nie rozumiem tego… Dlaczego mnie pan po prostu nie wypuści?

Musiał zrobić głęboki wdech.

– Jesteśmy na ty – przypomniał jej. – Już zapomniałaś? – Uszczypnął ją w brodawkę lewej piersi. – Jana. Tak masz przecież na imię, prawda?

Przytaknęła i dalej beczała.

– Zapamiętaj, że mam na imię Barry.

Nie była to specjalnie genialna ksywka, bo w prawdziwym życiu miał na imię Harry. Ale przecież nie o to chodziło. Harry to było jego jasne ja, Barry to mroczne. Jak doktor Jekyll i Mr. Hyde. Uwielbiał to porównanie.

Leżała na przedpotopowym łóżku z wyrobionym materacem, on przykucnął obok niej. Oboje byli nadzy. Włączył ogrzewanie elektryczne, było przytulnie ciepło. Nie miała więc powodu do narzekania, chociaż jeszcze nie tak dawno myślała, że jest w drodze do swojego kiczowatego singielskiego mieszkania na obrzeżach miasta, gdzie nikt na nią nie czekał z wyjątkiem kolekcji pluszowych misiów.

Jana o brązowych, kędzierzawych włosach. Wysportowana sylwetka, ale z uroczymi krągłościami. Strasznie mu jej było żal, kiedy obserwował ją przez ostatnie dni. Taka młoda, taka ładna i taka samotna. To, że zabrał ją z przystanku autobusowego położonego na terenach przemysłowych i przywiózł tutaj, było właściwie wyrazem miłości bliźniego. Tutaj, to znaczy do jego podziemnego zabawowego hostelu.

Wyposażenie było skąpe, ale praktyczne. Stół z pękniętym plastikowym blatem, dwa skrzypiące drewniane krzesła, wszystko przynajmniej sprzed trzydziestu lat. W jednym kącie plastikowy prysznic, obok toaleta chemiczna. W drugim – pokryty pleśnią zlew w kombinacji z ultranowoczesną mikrofalówką i zepsutą, już od nie wiadomo kiedy, lodówką. Pod sufitem paliła się żarówka, a co pięć minut, z cichym szumem, włączał się nawiew. Na stole piętrzyły się opakowania gotowych potraw w rodzaju Oryginalna Thai Curry czy Danie Jednogarnkowe Według Przepisu Babuni, czego chcieć więcej?

To prawda, że obok stalowych drzwi stało jeszcze dziesięć zgrzewek wody mineralnej w plastikowych butelkach. A walizka lekarska, którą Barry umieścił w zasięgu ręki, po swojej stronie łóżka, zawierała wszystko, tylko nie to, czego człowiek mógłby potrzebować w trakcie takiego wypadu pod ziemię. Na przykład sześć ampułek laxophorinu, opiatu importowanego bezpośrednio z Moskwy, buteleczkę liquid ecstasy własnej produkcji, kilka opakowań viagry, prawie sto gramów rosyjskiej kokainy najwyższej jakości, całe mnóstwo strzykawek jednorazowych i igieł, a do tego rzecz jasna oficjalny arsenał lekarza pogotowia. Ostatecznie był przecież lekarzem z własnym gabinetem w Wandlitzsee pod Berlinem.

– Podoba ci się tu, mała?

Żadnej reakcji. Jej monotonny płacz się nie liczył. Chciał usłyszeć od niej, że jej się podoba. Ale wiedział, że wcześniej czy później będzie go zapewniała ze łzami w oczach, jak cudowne jest to miejsce. A także on, Barry, jej lover.

Hej, twoją najnowszą zdobyczą jest najprawdziwszy doktor! Nieźle, jak na byłą studentkę pedagogiki, która przerwała naukę, a teraz haruje w dyskoncie na pierwszą zmianę. A do tego z miejsca związek na całe życie, ty dziwko, pomyślał Barry. Przynajmniej jeśli chodzi o twoje życie.

Na razie nie wykazywała jeszcze odpowiedniego entuzjazmu, ale to przyjdzie z czasem. On z pewnością nie będzie tu przeszkodą. Absolutnie nie można było mu zarzucić, że jest nudziarzem.

– Już samo łóżko jest zabytkiem muzealnym – zachwalał swój bunkier. – Gdzie indziej trzeba płacić za wstęp, żeby coś takiego tylko zobaczyć. – Do głosu dołączył radosną nutkę, tak jak robią to prowadzący audycje w radiu. – A gdybyś w muzeum próbowała przemycić się do niebiańskiego łoża księżniczki, to natychmiast nadbiegliby strażnicy i diabli wiedzą, co by z tobą zrobili.

Jej płacz stawał się coraz bardziej histeryczny, ale Barry’ego nie zbijało to z tropu.

– Poza tym powietrze tutaj jest o wiele lepsze. – Wyjaśnił jej przy tej okazji, że własnymi rękami zainstalował elektronicznie sterowany system wentylacyjny, ponieważ nie ma tutaj rzecz jasna żadnych okien. – Pomyśl tylko, jesteśmy prawie trzy metry pod ziemią.

Spojrzał na nią badawczo, a ona chlipnęła, wciągając z powrotem gluta i przytaknęła niepewnie.

Żeby końcówki rur wentylacji na powierzchni ziemi nie były widoczne, zakamuflował je bardzo gęstymi krzakami. Ale o tym nie wspomniał, ponieważ uznał, że zabrzmiałoby to defensywnie. Jakby niepokoiło go to, że ktoś mógłby odkryć jego podziemny bunkier. Co oczywiście nie było dalekie od prawdy, ale to przecież nie powód, żeby to ciągle wałkować.

Nieprzyjemne myśli się wypiera, a wszystko inne to mentalna masturbacja. Tak w każdym razie widział to Barry.

Aktualności
2017-03-08

Dzień Kobiet w Amberze

Drogie Czytelniczki, z okazji Waszego święta obniżyliśmy ceny na literaturę kobiecą o połowę.

Dotyczy książek z kategorii: literatura kobieca, literatura erotyczna, powieść

czytaj więcej
2017-02-28

Drodzy Czytelnicy,

Z przyczyn technicznych wysyłka zamówionych książek nastąpi od 2 marca (czwartek).

Bardzo przepraszamy za utrudnienia.

czytaj więcej
2017-02-23

Z ostatniej chwili:

Perfekcjonista Helen Fields wśród najgorętszych tytułów w Wielkiej Brytanii!
Już trzeci tydzień na listach bestsellerów magazynu „The Bookseller”. I pnie się

czytaj więcej

Inne książki autora

Smak śmierci Identyfikacja

Smak śmierci TSOKOS MICHAEL

39.80 PLN 26.67 PLN
Do koszyka
Odcięci

Odcięci FITZEK Sebastian TSOKOS MICHAEL

39.80 PLN 26.67 PLN
Do koszyka