Facebook
Dziewczyna, która wiedziała za dużo

Dziewczyna, która wiedziała za dużo

Tytuł oryginału: The Girl Who Knew Too Much
Tłumaczenie: Joanna Nałęcz
Ilość stron: 352
Rodzaj: oprawa miękka
Format: 130x205
Data wydania: 2017-11-16
EAN: 9788324164844
39.80 PLN
23.83 PLN
Literatura obyczajowa
światowy bestseller

Jeden z najlepszych romansów lata 2017 według „Publishers Weekly”
Bestseller „USA Today”


Hollywood lat 30. Miasto marzeń, namiętności i zbrodni…


„Uciekaj!”
Te słowa widzi Anna na łóżku swojej martwej pracodawczyni. Napisane jej własną krwią...
Anna była sekretarką tej wpływowej kobiety. Znała jej sekrety… Jak widać, nie wszystkie. Takie jak zaszyfrowany notatnik, który zabiera, uciekając z Nowego Jorku.
Pod przybranym nazwiskiem Irene Glasson zaczyna pracę w plotkarskiej gazecie w Hollywood. Jest bezpieczna. Do chwili gdy w luksusowym hotelu gwiazd filmu znajduje piękną aktorkę na dnie basenu…
Oliver Ward, kiedyś iluzjonista światowej sławy, ma własne powody, by zdemaskować mordercę. Jako właściciel hotelu nie może pozwolić sobie na skandal. Nawet jeśli oznacza to, że będzie musiał zaufać Irene – fascynującej i tajemniczej kobiecie, która pojawiła się nie wiadomo skąd. Wspólne śledztwo poprowadzi ich w głąb mrocznych sekretów miasta snów...


JAYNE ANN KRENTZ to jedna z ulubionych autorek świata. Jej bestsellery wydano w 35 milionach egzemplarzy i są tłumaczone na 33 języki.
Wszystkie jej książki są na szczycie list bestsellerów „New York Timesa”. Jayne Ann Krentz tworzy emocjonujące, zmysłowe powieści obyczajowe i wypełnia je napięciem thrillera psychologicznego. Pod pseudonimem AMANDA QUICK pisze romanse historyczne.

„Piszę książki, gdzie najważniejsza jest bohaterka. Składam w nich hołd kobietom i ich najpiękniejszym zaletom – odwadze, determinacji, sile charakteru. I wierzę w uzdrawiającą moc miłości”.
Jayne Ann Krentz

 

 

Patronaty medialne:

25345

 

Abstrakcyjny obraz na ścianie był nowy. Został namalowany świeżą krwią.

Krew była wszędzie, w całym eleganckim, białym buduarze. Nasiąkła nią satyna srebrnej, wieczorowej sukni i dywan, na którym leżało ciało kobiety. Białe aksamitne siedzenie staroświeckiego fotelika przed śliczną, małą toaletką, też było zbryzgane krwią.

W pierwszej chwili Anna Harris pomyślała, że trafiła w sam środek sennego koszmaru. To wszystko po prostu nie może być prawdą. Na pewno zasnęła i śni.

Ale dorastała ma wiejskiej farmie. Polowała z dziadkiem na jelenie. Łowiła i patroszyła ryby. Pomagała rodzić się cielętom. Znała cykl życia i zapach śmierci.

Nie mogła jednak wyjść z tego pokoju, dopóki się nie upewni. Helen leżała na boku, twarzą do ściany. Anna przykucnęła obok jej ciała i wyciągnęła rękę, żeby poszukać pulsu. Nie było go, oczywiście.

Był za to rewolwer. Mały. Leżał na dywanie niedaleko prawej dłoni Helen. Idąc za głosem instynktu – w tej chwili z pewnością nie była w stanie jasno myśleć – Anna chwyciła broń.

I wtedy  zauważyła wiadomość. Helen napisała ją własną krwią na połyskującej srebrzyście tapecie, tuż na listwą przypodłogową. Uciekaj.

W tej chwili Anna zrozumiała, że jej idealne nowe życie, jakie od roku prowadziła, jest  tylko iluzją. Rzeczywistość okazała się mroczną baśnią.

Uciekaj.

Pobiegła korytarzem do swojego ślicznego, biało-błękitnego pokoju, wyciągnęła z szafy walizkę i zaczęła wrzucać do niej ubrania. Tak jak buty i żakiet, który miała na sobie, niemal cała jej garderoba była nowa; prezent od jej  hojnej chlebodawczyni. Moja osobista sekretarka nie może wyglądać tak, jakby ubierała się sklepach z używaną odzieżą, powiedziała Helen przy kilku okazjach.

Anna dygotała tak mocno, że ledwo udało jej się domknąć walizkę i zamknąć ją na kluczyk. Z wysiłkiem podniosła ją z łóżka.

Wróciła do szafy i zdjęła z górnej półki pudełko po butach. Otowrzyła je i sięgnęła po schowane w środku pieniądze. Do krachu doszło kilka lat temu, kiedy była jeszcze nastolatką. Jak wielu innych, którzy to przeżyli, nie miała jednak zaufania do banków. Swoje cenne oszczędności trzymała pod ręką, w pudełku po butach.

Zmartwiała, kiedy zajrzała do środka.

Pieniądze tam były, owszem – nawet za dużo.

Ponieważ wszystkie jej życiowe potrzeby pokrywała pracodawczyni, Anna mogła odkładać przez ubiegły rok niemal całą swoją pensję, ale z pewnością nie zaoszczędziła nawet połowy tego, co znajdowało się teraz w pudełku. Helen musiała włożyć tam dodatkowe pieniądze. Było to jedyne wyjaśnienie, choć wydawało się bez sensu.

Poza pieniędzmi był tam jeszcze mały, oprawny w skórę notatnik i list napisany na kosztownej papeterii Helen.

 

Droga Anno,

Jeśli czytasz te słowa, znaczy to, że popełniłam największy błąd, jaki może popełnić kobieta – zakochałam się w niewłaściwym mężczyźnie. Obawiam się, że nie jestem osobą, za jaką mnie uważałaś. Przepraszam za to oszustwo. Weź notatnik, pieniądze i samochód, i uciekaj. Stawką jest Twoje życie. Wyjedź najdalej, jak będziesz mogła i zniknij. Stań się kimś innym, to Twoja jedyna nadzieja. Nikomu nie ufaj – ani policji, ani FBI. A przede wszystkim nigdy nie ufaj kochankowi.

Żałuję, że nie mogę dać Ci doskonałych referencji, na które zasługujesz. Ale dla własnego dobra nie wolno Ci nigdy przyznać się nikomu, że dla mnie pracowałaś.

Jeśli chodzi o notatnik, mogę powiedzieć Ci tylko, że jest niebezpieczny. Nie udaję, że rozumiem jego zawartość. Radziłabym Ci go zniszczyć, ale jeśli dojdzie do najgorszego, będziesz mogła wykorzystać go jako kartę przetargową.

Zawsze uważałam, że jesteśmy takie same – kobiety zdane tylko na siebie, które muszą polegać na własnym rozumie.

Życzę Ci wszystkiego najlepszego w nowym życiu. Uciekaj jak najdalej od tego domu i nigdy nie oglądaj się za siebie.

Twoja kochająca

Helen

 

Helen Spencer była śmiała, odważna i lubiła przygody – kobieta nowej epoki. Żyła z pasją i entuzjazmem; w ciągu ubiegłego roku Anna wsiąkła w jej szybki, olśniewający świat. Jeśli Helen uważała, że Anna musi uciekać, było pewne, że powinna uciekać.

Opróżniła pudełko do swojej sekretarskiej torby. Po chwili wahania włożyła do środka jeszcze mały rewolwer Anny. Zamknęła torebkę, chwyciła ją jedną ręką, podniosła walizkę i wybiegła na korytarz.

Przechodząc koło pokoju Helen, usiłowała nie patrzeć na ciało, ale nie potrafiła się powstrzymać.

Helen była uderzająco piękna: anielska blondynka o błyszczących błękitnych oczach. Bogata, czarująca, pełna wdzięku. Niewielkiemu gronu swoich pracowników – w tym sekretarce – płaciła bardzo dobrze. W zamian wymagała od nich wszystkich, żeby byli lojalni i absolutnie dyskretni. Dotyczyło to zwłaszcza jej drobnych, wydawałoby się, ekstrawagancji, takich jak okresy samotności i dość dziwny harmonogram podróży.

Podobnie jak inni zatrudnieni w rezydencji – kobieta w średnim wieku, pełniąca rolę gospodyni, i kamerdyner – Anna z radością pracowała dla Helen. Było to cudowne życie, ale właśnie się skończyło.

Anna zeszła ze schodów. Zawsze wiedziała, że jej dobra passa nie będzie trwała wiecznie. Sieroty wcześnie zaczynają patrzeć na życie realistycznie.

Na parterze minęła gabinet Helen. Zajrzała do środka i zobaczyła, że drzwiczki sejfu są otwarte. Na biurku świeciła się lampa. W sejfie leżał niebieski aksamitny woreczek.

Zawahała się. Coś powiedziało jej, że musi zobaczyć, co jest w woreczku. Może  pozwoli jej zrozumieć, co się tu wydarzyło tego wieczora. Postawiła walizkę na podłodze, przeszła przez gabinet i sięgnęła do sejfu. Wzięła woreczek do ręki, rozluźniła ściągający go sznurek i wysunęła zawartość na blat biurka.

W świetle lampy błysnęły brylanty i szmaragdy. Naszyjnik był ciężki, staroświecki i wyglądał na niezwykle wartościowy. Helen miała sporo dobrej biżuterii, ale Anna była pewna, że tego naszyjnika nie widziała nigdy wcześniej. Nie był w stylu Helen. Może był jej rodzinnym dziedzictwem?

Ale bardziej palącym pytaniem było dlaczego zabójca otworzył sejf i zostawił w nim coś tak kosztownego?

Bo szukał czegoś innego, pomyślała. Notatnika.

Wsunęła naszyjnik z powrotem do woreczka z aksamitu i włożyła go do sejfu.

Wróciła do holu, podniosła walizkę i szybko wyszła z domu. Sportowy packard coupe – Helen uparła się, żeby Anna go przyjęła – czekał na podjeździe. Wrzuciła walizkę i pudełko po butach do bagażnika, i usiadła za kierownicą. I omal nie osłabła z ulgi i wdzięczności, kiedy dobrze wyregulowany silnik odpalił od razu.

Włączyła światła, wrzuciła bieg i ruszyła długim, krętym podjazdem do bramy, i dalej, dalej od tego wielkiego domu.

Ściskała kierownicę mocno i starała się skoncentrować. Nie poznała tego wieczora wszystkich tajemnic Helen Spencer, ale natknęła się na wystarczającą ich liczbę, żeby jedno stało się dla niej zupełnie jasne: musi zostawić Nowy Jork jak najdalej za sobą.

Wąska górska droga wiła się w dół doliny; trudna dla nieprzyzwyczajonych to niej kierowców, zwłaszcza  w ciemności. Ale dziadek nauczył Annę prowadzić samochód, kiedy miała trzynaście lat, a praktykę zdobywała na kiepskich górskich drogach. Wiedziała, jak wchodzić w ostre zakręty, a tę akurat górską drogę znała bardzo dobrze. Woziła swoją pracodawczynię z jej apartamentu na Manhattanie do podmiejskiej rezydencji i z powrotem wiele razy w ciągu ubiegłego roku.

Zanim Anna została zatrudniona wierny kamerdyner Helen, pan Bartlett, spełniał też funkcję jej szofera. Ale miał coraz słabszy wzrok. Zatrudniając Annę, Helen myślała też o nowym szoferze, ale z zachwytem odkryła, że nowa pracownica poza tym, że jest doskonałą stenotypistką, potrafi też dobrze prowadzić samochód. Oszczędzi mi to zatrudniania kolejnej osoby, powiedziała.

Helen  zawsze starała się ograniczyć liczbę służby do niezbędnego minimum. Nie była skąpa – wręcz przeciwnie, prawdę mówiąc – ale jasno dawała do zrozumienia, że nie chce, żeby po jej rezydencji kręciło się zbyt wielu ludzi. Tego wieczora Anna pojęła, że Helen tak bardzo ograniczyła liczbę osób w swoim domu, ponieważ miała sporo do ukrycia.

Byłam nieprawdopodobnie naiwna, pomyślała.

Zawsze była bardzo dumna ze swojego racjonalnego, chłodnego spojrzenia na świat. Kobiety w jej sytuacji nie stać na luksus optymizmu, nadziei i sentymentów. Na ogół uważała, że ma intuicję i potrafi dobrze oceniać ludzi. Kiedy jednak zdarzyło jej się popełnić błąd, rezultat nie był daleki od katastrofy.

Dojechała do małej, sennej wioski u podnóża góry, i skręciła w główną drogę. Zbyt zdenerwowana, żeby zdecydować dokąd właściwie chce jechać, ruszyła po prostu przed siebie, mijając kilka maleńkich miasteczek.

Uciekaj.

Jechała tak, klucząc, przez cały kolejny dzień, zatrzymując się tylko, żeby zatankować i zjeść kanapkę. Ale wieczorem zmęczenie zmusiło ją do skorzystania z kempingu. Właściciele nie pytali o nazwisko, wystarczyło, że miała dość pieniędzy, żeby zapłacić za domek i gorący posiłek. Padła na łóżko, zapadła w niespokojny sen, i spała aż do świtu. W snach uciekała przed jakimś niewidzialnym zagrożeniem, a Helen dopingowała ją, żeby biegła szybciej.

Obudził ją zapach kawy. Kiedy jadła śniadanie, przygotowane przez obsługę kempingu, nadjechał samochód z prasą. Kupiła gazetę i rozłożyła ją, jednocześnie ze strachem i ciekawością. Wiadomość o morderstwie Helen Spencer była na pierwszej stronie.

Śmierć bogatej bywalczyni nowojorskich salonów

Poszukiwana sekretarka

Skradziony naszyjnik znaleziony w sejfie zamordowanej

Krew Anny zmieniła się w lód. Była teraz podejrzaną w sprawie morderstwa Helen Spencer. Wróciło do niej ostrzeżenie Helen: nikomu nie ufaj – ani policji, ani FBI, a przede wszystkim nigdy nie ufaj kochankowi.

Przynajmniej to ostatnie nie powinno być trudne, pomyślała Anna. Nie miała kochanka. Nie miała kochanka od czasu Bradleya Thorpe'a. Ten upokarzający epizod był ostatnią sprawą, w której zawiodła ją intuicja.

Cofnęła się znad krawędzi paniki. Była dumną absolwentką Gilbert School for Secretaries. Dziewczęta z Gilbert nie wpadały w panikę. Została dobrze wyszkolona w kontrolowaniu chaosu. Wiedziała, jak się ustala priorytety.

Najpierw to, co najważniejsze. Nie mogła włóczyć się dalej tam i z powrotem po Wschodnim Wybrzeżu. Sama myśl o tym, że mogłaby tak jeździć bez celu całymi tygodniami, a może nawet miesiącami, działała jej na nerwy. Poza tym pieniądze kiedyś przecież się skończą. Prędzej czy później będzie musiała gdzieś osiąść. Złapać oddech. Znaleźć pracę. Wymyślić dla siebie jakieś nowe życie.

Nie była jedyną osobą, która spędziła tę noc na kempingu. Inni, którzy zebrali się wokół stołu, żeby zjeść śniadanie, nie mogli się już doczekać chwili, kiedy ruszą dalej. Rozmawiali swobodnie, dzielili się opowieściami z podróży. Wszystkie ich rozmowy zaczynały się tak samo: a wy dokąd jedziecie?

Odpowiedzi było wiele, ale jedna szczególnie zwróciła jej uwagę, bo wyraźnie budziła największe zainteresowanie, zachwyt i gorące potakiwania ze strony towarzystwa przy stole.

Zanim skończyła śniadanie, podjęła decyzję. Zrobi to co niezliczone rzesze innych, zmuszonych do stworzenia sobie nowego życia. Pojedzie do tej mitycznej krainy na zachodzie, gdzie pod bezchmurnym niebem migocze wieli błękitny ocean, a w ogrodach rosną drzewa pomarańczowe. Krainy, w której piękni, bogaci ludzie tworzą magię na srebrnym ekranie a w czasie wolnym angażują się w ekscytujące skandale. Krainy, w której wszyscy są zbyt zajęci tworzeniem przyszłości, żeby zauważyć, że ona nie ma przeszłości.

Usiadła za kierownicą i ruszyła na zachód.

Gdzieś po drodze wymyśliła dla siebie nowe imię i nazwisko. Irene Glasson. Pomyślała, że pasuje do Hollywood. Drogę do swojej przyszłości znalazła dokładnie tam, gdzie inni podróżni mówili, żeby jej szukać – w centrum Chicago.

Droga 66 zabierze ją aż do samej Kalifornii.

Aktualności
2018-06-08

Weekend z "Dziewczyną, którą byłam" rozpoczęty

Serdecznie zapraszamy do odwiedzin fanpage'a Zbrodnicze Siostrzyczki, gdzie przez kolejne dni (aż do niedzieli, 10 czerwca) czekają na was niespodzianki :)

 (fb: Zbrodnicze

czytaj więcej
2018-05-24

"Zemsta Kolekcjonera" - weekend z książką

Zbrodnicze Siostrzyczki zapraszają w dniach 25-27 maja na mrożący krew w żyłach weekend (fb: Zbrodnicze Siostrzyczki)

czytaj więcej
2018-05-11

Weekend z "Mistrzem ceremonii"

Zapraszamy na fanpage Zbrodniczych Siostrzyczek, gdzie przez cały weekend będziecie mogli przeczytać fragment, wziąć udział w rozdawajce, a także przeczytać recenzję tej książki.

czytaj więcej

Inne książki autora

Jej ostatni obraz Dziewczyna, która wiedziała za dużo

Jej ostatni obraz KRENTZ JAYNE ANN

39.80 PLN 24.64 PLN
Kiedy wszystkie dziewczyny odejdą
39.80 PLN 23.83 PLN
Siostrzyczki

Siostrzyczki KRENTZ JAYNE ANN

39.80 PLN 23.83 PLN
Nie ufaj nikomu

Nie ufaj nikomu KRENTZ JAYNE ANN

39.80 PLN 26.65 PLN
Złota szansa

Złota szansa KRENTZ JAYNE ANN

27.80 PLN 25.02 PLN
Droga nad rzeką

Droga nad rzeką KRENTZ JAYNE ANN

39.80 PLN 23.83 PLN
Szepczące źródła

Szepczące źródła KRENTZ JAYNE ANN

Literatura kobieca
24.80 PLN 22.32 PLN
Miedziana plaża

Miedziana plaża KRENTZ JAYNE ANN

39.80 PLN 26.65 PLN
Uśmiech losu

Uśmiech losu KRENTZ JAYNE ANN

Literatura kobieca
34.80 PLN
Mgły tajemnic

Mgły tajemnic KRENTZ JAYNE ANN

Literatura kobieca
Absolutnie pozytywnie

Absolutnie pozytywnie KRENTZ JAYNE ANN

Literatura kobieca
Blask snów

Blask snów KRENTZ JAYNE ANN

Literatura kobieca
Szept płomieni

Szept płomieni KRENTZ JAYNE ANN

Literatura kobieca
Idealni partnerzy

Idealni partnerzy KRENTZ JAYNE ANN

Literatura kobieca
Siódmy zmysł

Siódmy zmysł KRENTZ JAYNE ANN

Literatura kobieca
Złota szansa

Złota szansa KRENTZ JAYNE ANN

Literatura kobieca
Oczy czarownika

Oczy czarownika KRENTZ JAYNE ANN

Literatura kobieca
Białe kłamstwa

Białe kłamstwa KRENTZ JAYNE ANN

Literatura kobieca
Zaufaj mi

Zaufaj mi KRENTZ JAYNE ANN

Literatura kobieca