Kontrakt na miłość

Kontrakt na miłość

Tytuł oryginału: The Negotiation
Tłumaczenie: Gabriela Iwasyk
Ilość stron: 272
Rodzaj: oprawa miękka
Format: 130x205
Data wydania: 2017-03-07
EAN: 9788324161980
Literatura obyczajowa

 

Emily prowadzi sklep z ubraniami vintage. Burzliwe życie matki nauczyło ją, że nie ma czegoś takiego, jak „I żyli długo i szczęśliwie”.
Jackson jest milionerem i właścicielem wielkiego koncernu. Kilka rozwodów i ponownych małżeństw rodziców nauczyło go, że nie ma związku, który by się szybko nie rozpadł.
Są dla siebie idealnymi partnerami. Więc postanawiają wynegocjować zasady swojego idealnego związku – bez komplikacji, dramatów, zaangażowania. I ich kontrakt działa idealnie, dopóki oboje nie złamią ustalonych zasad…
„Nazywam się Emily Wade. Burzliwe życie mojej matki nauczyło mnie, że nie ma czegoś takiego, jak: I żyli długo i szczęśliwie. Wszystkie związki są z góry skazane na porażkę. Za to jeśli ludzi łączy tylko seks, życie jest przyjemne i nieskomplikowane. Trzymałam się tych reguł do chwili, kiedy spotkałam Jacksona Caine’a – zabójczo przystojnego milionera. Jackson nie wierzył w związki tak samo jak ja. I zaproponował, żebyśmy spisali kontrakt…”
„Nazywam się Jackson Caine. Kilka rozwodów i ponownych małżeństw moich rodziców nauczyło mnie, że nie ma związku, który by się nie rozpadł. Robiłem karierę i spotykałem się z wieloma kobietami. Do chwili, kiedy spotkałam Emily Wade. Byliśmy dla siebie idealnymi partnerami. Więc spisaliśmy kontrakt na nasz idealny związek – bez komplikacji, dramatów, zaangażowania. I nasz kontrakt działał idealnie, dopóki oboje nie złamaliśmy ustalonych zasad…”


SANDI LYNN w 2013 roku samodzielnie opublikowała powieść Na Zawsze, pierwszą z serii sprzedanej już w ponad 700 000 egzemplarzy.
Wszystkie tomy stały się bestsellerami „New York Timesa”. Kolejne powieści Sandi Lynn cieszą się równie szeroką popularnością i trafiają na szczyty list bestsellerów.

Prolog

7 lat

Ślicznie wyglądasz, mamo. Gdzie idziesz? – zapytałam, tak jak by zapytała każda siedmiolatka, siedząc na skraju łóżka mamy i przyglądając się, jak szykuje się do wyjścia.

– Idę na randkę. – Mama odwróciła się do mnie i posłała mi piękny uśmiech, malując usta czerwoną szminką, która ożywiła jej jasną karnację.

– Czy on może zostać moim tatusiem?

Odłożyła szminkę, podeszła do łóżka i położyła rękę na mojej.

– Nie, słoneczko. Pamiętasz, co ci powiedziałam? Mamusia nie potrzebuje mężczyzny, żeby jej życie było kompletne. Przyjaźń jest dobra; związki nie. Komplikują tylko kobiecie życie, odbierają jej niezależność, wolność i poczucie własnej wartości.

 

10 lat

– Emily, Francesca zaraz będzie.

– Z kim wychodzisz? – zapytałam, siedząc na skraju jej łóżka.

– Ma na imię Xavier i jest miły – uśmiechnęła się.

– Jeśli jest taki miły, to może on mógłby zostać moim tatusiem?

– Emily, przerabiałyśmy to miliard razy. Gdyby ktoś miał zostać twoim tatusiem, musiałabym być z nim w prawdziwym związku, a to coś, czego nie chcę robić – uśmiechnęła się, trącając mnie żartobliwie w nosek.

– Ale dlaczego? – Nic z tego nie rozumiałam.

– Bo związki z góry są skazane na przegraną, jeszcze zanim się zaczną. Rozmawiałyśmy już o tym. Poważne związki to nic dobrego. Szczęśliwe zakończenia istnieją tylko w bajkach. Pamiętaj o tym. – Udniosła mi podbródek. – My, Wade’ówny nie potrzebujemy nikogo, a zwłaszcza mężczyzny, żeby nas kontrolował i ranił nasze uczucia.

 

13 lat

– Przykro mi, Gerald, ale musisz teraz wyjść. Nie dzwoń więcej, proszę. – Usłyszałam głos mamy przez drzwi jej sypialni.

– Właśnie to masz mi do powiedzenia, kiedy mówię, że cię kocham. – Gerald podniósł głos.

– Nie kochasz mnie. Spotkaliśmy się dopiero kilka razy. Od początku ci mówiłam, że nie interesuje mnie nic poważnego.

– Ale, Karen, czy to naprawdę ważne, ile razy się widzieliśmy? Zakochałem się w tobie w chwili, gdy cię zobaczyłem. Wydawało mi się, że ty też coś do mnie czujesz.

– Cóż, źle ci się wydawało. Daliśmy sobie to, czego chcieliśmy, a teraz powinieneś już iść.

– Jesteś taką zimną suką, Karen. Żałuję, że marnowałem czas na kogoś takiego jak ty!

Na dźwięk jego zbliżających kroków pobiegłam z powrotem do swojego pokoju, wskoczyłam do łóżka i naciągnęłam kołdrę na głowę. Zawiasy lekko skrzypnęły, kiedy drzwi cicho się otworzyły. Po chwili mama siedziała na moim łóżku i ostrożnie odsuwała kołdrę z mojej głowy. Poruszyłam się i otworzyłam oczy. Mama patrzyła na mnie, odgarniając niesforne kosmyki z mojej twarzy.

– Co się stało? – zapytałam, wpatrując się w jej pełne łez oczy.

– Nic, kwiatuszku. Po prostu chciałam sprawdzić, czy śpisz.

– Czy Gerald zostaje na noc?

– Nie – uśmiechnęła się miękko. – Nie będzie nas już odwiedzał, Emily.

– Dlaczego?

– Bo chciał ode mnie czegoś, czego nie mogę mu dać. Nie wolno się zmieniać tylko dlatego, żeby kogoś uszczęśliwić, kochanie. Pamiętaj o tym. A teraz spróbuj zasnąć. – Delikatnie pocałowała mnie w czoło.

 

16 lat

Siedziałam na kanapie i oglądałam jakiś film. Koło pierwszej wróciła mama.

– Jak tam randka z Cecilem? – zapytałam, kiedy ciężko opadła na kanapę koło mnie.

– Było miło, ale nie sądzę, żebyśmy się jeszcze mieli zobaczyć.

– Dlaczego? Wygląda na naprawdę miłego faceta.

– Bo taki jest, kochanie.

– W takim razie dlaczego nie chcesz się już z nim spotykać?

– Bo on chce mieć mnie dla siebie. Chce, żebyśmy zostali parą. I powiedział, że się we mnie zakochał.

– W porządku. A co w tym złego? Naprawdę go polubiłam, mamo.

– Moja słodka dziewczynka. Co ci próbowałam powiedzieć o związkach, odkąd byłaś mała?

– Wiem, ale…

– Nie ma żadnych „ale”, Emily. Chcesz się stać dodatkiem do kogoś? Chcesz dać komuś taką władzę nad sobą, żeby mógł cię w jednej chwili uczynić najszczęśliwszą na świecie, a w drugiej – emocjonalnie zmiażdżyć? Chcesz pozwolić, żeby twoje serce złamał ktoś, o kim myślałaś, że go znasz, ale koniec końców okazało się, że wcale tak nie jest? Chcesz pewnego dnia obudzić się obok mężczyzny, z którym jesteś od lat, i zastanawiać się, czy gdzieś tam przypadkiem nie czeka na ciebie ktoś lepszy? Namiętność wygasa, kochanie. Żarty przestają być zabawne, rozmowy robią się banalne, seks zalatuje rutyną, a tej osoby, którą kiedyś byłaś, już nie ma. A gdy związek się skończy, będziesz musiała od nowa odkryć, kim jesteś. Ponieważ, nie miej co do tego wątpliwości, kochanie, każdy związek cię zmieni. Miłość nie trwa wiecznie. To po prostu niemożliwe. Mężczyźni nie lubią wysiłku, więc kiedy zaczynają się kłopoty, po prostu odchodzą, szukają pociechy w ramionach innej, nowej i fascynującej kobiety.

– Mam wrażenie, że nienawidzisz mężczyzn. A przecież ciągle się z kimś spotykasz – zauważyłam.

– Bo każdy nowy mężczyzna jest fascynujący i z każdym można miło spędzić czas. Po co ograniczać się do jednej płotki, gdy na wyciagnięcie dłoni możesz mieć ocean pełen ryb? – uśmiechnęła się.

– No tak.

– To ty jesteś na pierwszym miejscu, Emily. Nigdy o tym nie zapominaj. Będziesz zdecydowanie iść na przód, odniesiesz sukces i zrobisz karierę, czego zawsze pragnęłaś. Mężczyźni tylko by ci zawadzali. Wiem, że nigdy nie pozwoliłabyś, żeby mężczyzna przeszkodził ci w realizacji twoich marzeń.

– Nie czujesz się samotna? – zapytałam, opierając głowę na jej ramieniu.

– Nigdy. Mam ciebie i mam mnóstwo mężczyzn, którzy wypełniają mi czas i spełniają moje potrzeby. Pamiętaj, kobiety są słabością mężczyzny. Mamy ciała, których pragną, waginę, w której pragną zanurzyć swojego członka, piersi, których pożądają ich usta. Dajemy im rozkosz, a oni w zamian dają rozkosz nam. To czysta fizyczność i dopóki tak jest, życie jest proste i nieskomplikowane.