Facebook
Droga, którą jadę

Droga, którą jadę

Tytuł oryginału: This Road I Ride
Tłumaczenie: Paweł Kwaśniewski
Ilość stron: 256
Rodzaj: oprawa miękka ze skrzydełkami
Format: 130x205
Data wydania: 2016-08-02
EAN: 9788324159284
39.80 PLN
26.65 PLN
Literatura faktu

INSPIRUJĄCY DZIENNIK PODRÓŻY I PRZEWODNIK PO ŻYCIU

 

Bez przygotowania. Bez pieniędzy. Samotnie. Okrążyłam świat na rowerze w 152 dni. Nie byłam sportsmenką ani kolarką. Nie miałam żadnych kwalifikacji do tak wielkiego wyczynu. Wyruszyłam, żeby udowodnić, że wszystko jest możliwe, że jesteśmy zdolni do rzeczy znacznie nas przerastających.

Juliana Buhring

b3

Dziewczyna znikąd i niczyja. Pozbawiona wszystkiego: rodziców, dzieciństwa, domu, ojczyzny. Wychowana w okrutnej sekcie. Bita, gwałcona, zmuszana do żebrania. Odzierana z własnego ja…

Po latach prób znalezienia siebie spotkała miłość – człowieka, który jak ona chciał czuć, że żyje, i przeżywać życie całą pełnią. Podróżnik, odkrywca, przewodnik wypraw ekstremalnych. Mieli być razem. Na trzy tygodnie przedtem jej ukochany zginął...

Świat Juliany się zawalił. Pogrążyła się w głębokiej depresji.

Wiedziałam, że muszę coś zrobić, żeby się ratować. Śmierć ma swoje sposoby, żeby w ostrym świetle pokazać tymczasową naturę życia, przypomnieć, że czas zawsze gna ku tej jedynej nieuchronności, wzniecić nagłą potrzebę zrobienia wszystkiego natychmiast, kiedy jeszcze można.

Wtedy  zrodził  się  pomysł  objechania  świata  na  rowerze.  To, co zaczęło się jako akt rozpaczy, wkrótce stało się przyćmiewającym wszystko celem...

Po co to zrobiła? Żeby dać sobie powód do życia.

To była jedyna droga, jaką znałam. Kiedy jadę, czuję, że żyję na 100 procent! Śmierć mnie nie przerażała. Przerażające było życie bez poczucia, że żyję.

b1

Swój niezwykły wyczyn Juliana Buhring opisała w pasjonującej i inspirującej książce DROGA, KTÓRĄ JADĘ – wydanej w maju 2016 w Wielkiej Brytanii i w USA z wielkim oddźwiękiem medialnym. Juliana zabiera nas w niej w podróż dookoła świata i mówi o rzeczach, o jakich nie powie żaden przewodnik. Daje nadzieję i podnosi na duchu bardziej niż jakikolwiek bestsellerowy  poradnik.

23 lipca 2012 Juliana Buhring wyjechała z Neapolu na podarowanym, nie dostosowanym do wyczynowej jazdy rowerze, żeby objechać świat. Po zaledwie paru miesiącach treningu, z 4000 euro od przyjaciół.

Nie byłam przygotowana. Ale byłam gotowa. Ludzie często odkładają realizację swoich marzeń, czekają na właściwą chwilę. Nie ma czegoś takiego. Właściwa chwila jest teraz.

Po 152 dniach (144 samego pedałowania), 29 070 kilometrach, 4 kontynentach, 19 krajach, 29 przebiciach dętki, 4 załamaniach, 6 pasmach górskich, jednej pustyni i jednym cyklonie w grudniu 2012 Juliana Buhring wróciła do Neapolu, bijąc rekord Guinnessa jako pierwsza i najszybsza kobieta, która objechała świat na rowerze!

b2

Odtąd Juliana Buhring bije kolejne rekordy, przesuwając jeszcze dalej granice własnych możliwości.

Jak jest problem, to zawsze jest i rozwiązanie. Jeśli umysł może przezwyciężyć dyktat naszego ciała, to może wszystko.

 

ŻYCIORYS

  • Urodziła się w 1981 w Atenach w sekcie Dzieci Boga.
  • Przez 23 lata mieszkała w 30 krajach, w Azji, Afryce, Europie.
  • 2004: ucieka z sekty.
  • 2007: wydaje książkę o koszmarze życia w sekcie NOT WITHOUT MY SISTER (wydanie polskie 11.2016 pt. CÓRKI DZIECI BOGA) – międzynarodowy bestseller, przetłumaczony na 11 języków, w Anglii sprzedany w 400 000 egzemplarzy, 5 tygodni na 1. miejscu „Sunday Timesa”.
  • W tym samym roku zakłada fundację Rise International na rzecz praw dziecka.
  • Pracuje w Afryce jako misjonarka. Tu spotyka Hendriego Coetzee.
  • 7 grudnia 2010: jej ukochany ginie w Kongo zjedzony przez krokodyla.
  • 2011: Juliana wysyła zgłoszenie do „Księgi Rekordów Guinnessa”, że zamierza objechać świat na rowerze.
  • 23 lipca 2012: wyrusza rowerem z Neapolu.
  • 22 grudnia 2012: wraca do Neapolu, bijąc rekord Guinnessa.
  • 2013: startuje jako jedyna kobieta i zajmuje 9. miejsce w najtrudniejszym wyścigu w Europie, Quick Energy Transcontinental Race.
  • 2014: zdobywa 1. miejsce wśród kobiet w Trans Am Bike Race.
  • 2016: startuje w jednym z najbardziej prestiżowych wyścigów wytrzymałościowych na świecie, ultramaratonie RAAM (Race Across America).

 

 

Książkę poleca:

onet   

 

baner

 


Wywiad z Juliane Buhring, autorką "Droga, którą jadę" już na książki.onet

Niesamowita dziewczyna, niesamowita opowieść! Ta książka to nie tylko świadectwo siły woli, ale i poruszający, bardzo osobisty portret kobiety, która wyruszyła w nieznane w poszukiwaniu znaczenia swojego życia. Juliana pisze, że jest zwyczajną dziewczyną, ale jej opowieść jest zupełnie wyjątkowa.  Dodaje skrzydeł, pokazuje, że po najgorszych przeżyciach można się podnieść i ruszyć dalej. Że można się porwać na niewykonalne, odnaleźć sens i radość swojego istnienia. Gorąco polecam!

Recenzja z empik.com

 

Droga, którą jadę to niezwykle inspirująca książka, której autorka uczy nas, że wszystko jest możliwe. Jak sama przyznaje, wyruszyła, żeby udowodnić, że my ludzie jesteśmy zdolni do rzeczy znacznie nas przerastających. Wystarczy tylko uwierzyć: w siebie, w swoje możliwości, w swój cel i w to, że z każdej sytuacji jest jakieś wyjście. Warto po książkę Buhring sięgnąć, by uświadomić sobie tę prostą, choć często nieoczywistą dla nas prawdę.

Recenzja z lubimy czytać

 

Najpierw myślałam, że to książka o sportowym wyczynie. I tak jest, ale to tylko część prawdy o Drodze. Samotna podróż dookoła świata (i to w rekordowym tempie!) to cel, który miał pomóc Julianie Buhring zapomnieć o rozpaczy. Ta dziewczyna tyle w życiu wycierpiała, i kiedy wydawało się, że nareszcie może być szczęśliwa, spadł na nią nowy cios. Tragedia, jaką była śmierć ukochanego mężczyzny, najpierw ją kompletnie załamała. A potem, zupełnie niespodziewanie – nawet dla niej samej – przyszła myśl o wyzwaniu, które stanie się celem, sprawi, że znów poczuje, że żyje. I to wyzwaniu, jakiego nie podjęła jeszcze żadna kobieta! Juliana wyruszyła dookoła świata, bo wydawało się to niemożliwe. A chciała pokazać, przede wszystkim sobie, że nie ma rzeczy niemożliwych. Dlatego jej historia – kochającej życie odważnej kobiety, pełnej woli walki - to wspaniały przykład. Wzruszająca, mądra, wypełniona kolarskim tempem książka niesie nadzieję i jest świetna!

Recenzja z matras.pl

Fragment książki Droga, którą jadę

Fragment rozdziału o Indiach


Juliana Buhring – okrutnie doświadczana przez los, najsilniejsza i najwytrwalsza dziewczyna wychowana z sekty, która objechała świat na rowerze, żeby odnaleźć sens życia po śmierci ukochanego – mówi:

 

  • o problemach

Jak jest problem, to zawsze jest i rozwiązanie. Jeśli umysł może przezwyciężyć dyktat naszego ciała, to może wszystko.

 

  • o ulotności życia

Wiedziałam, że muszę coś zrobić, żeby się ratować. Śmierć ma swoje sposoby, żeby w ostrym świetle pokazać tymczasową naturę życia, przypomnieć, że czas zawsze gna ku tej jedynej nieuchronności, wzniecić nagłą potrzebę zrobienia wszystkiego natychmiast, kiedy jeszcze można.

 

  • o drodze

To była jedyna droga, jaką znałam. Kiedy jadę, czuję, że żyję na 100 procent! Śmierć mnie nie przerażała. Przerażające było życie bez poczucia, że żyję.

 

  • o odkładaniu marzeń na później

Nie byłam przygotowana. Ale byłam gotowa. Ludzie często odkładają realizację swoich marzeń, czekają na właściwą chwilę. Nie ma czegoś takiego. Właściwa chwila jest teraz.

 

  • o radzeniu sobie z ekstremalnymi sytuacjami/konserwacji energii

Kiedy życie sprowadza się do absolutnych podstaw, wtedy głupie sprawy, jakość jedzenia na przykład, mogą przesłonić wszystko inne. Żeby trzymać w szachu negatywne emocje, przechodzę na tryb pełnej konserwacji energii. To znaczy: bądź spokojna, cicha, łagodna.
Patrz na wszystko we właściwych proporcjach, mówię sobie.

 

  • o podstawowych potrzebach

Jeśli czegoś się do tej pory nauczyłam, to że trzeba doceniać małe rzeczy, bo czymże jest istnienie, jeśli nie ogromnym konglomeratem drobnostek? Nawet nie zdajemy sobie sprawy, jak bardzo jesteśmy od nich uzależnieni, jak wiele rzeczy uważamy za oczywiste, dopóki nie zostaniemy ich pozbawieni. Nawet tych podstawowych, jak jedzenie czy woda. Dopiero w nędzy odkrywamy prawdziwą wartość czegoś czy kogoś. Dziwna jest natura ludzka.

 

  • o potędze umysłu

Jeśli umysł może przezwyciężyć dyktat naszego ciała, to może wszystko. Wszystko zaczyna się w umyśle. Oto tron mocy, od tego zależy, czy zwyciężymy, czy przegramy, początek i koniec wszystkiego. Kiedy umysł się podda, ciało wkrótce podąży za nim.

 

  • o jeździe na rowerze

Na rowerze jesteś w środku filmu, stanowisz jego istotną część. Całkowicie uzależniony od otoczenia zauważasz i wchłaniasz wszystkie doznania wokół siebie. Czujesz każdą zmianę terenu, strukturę drogi, kierunek wiatru, każde wzniesienie i każdy zjazd, ciągle zmieniającą się pogodę. Czujesz zapach każdej rośliny i każdego kwiatu, wszystkich gnijących trupów zwierząt zabitych przez samochody. Słyszysz każdy zaśpiew ptaków, głos każdego owada i zwierzęcia. Wchłaniasz kraj, a kraj wchłania ciebie.

Jeśli naprawdę chcesz doświadczyć świata, wsiądź na rower.

 

  • o samotności i poczuciu odmienności

Nawet w tłumie czuję się samotna. W istocie tłum to miejsce, w którym samotność najgłębiej się odczuwa. Ale jako dorosłej samotność nigdy mi nie przeszkadzała, bo zaczęłam rozumieć,  że jej przeciwieństwo często jest równoznaczne z marnowaniem czasu w towarzystwie ludzi, których nie lubię albo z którymi nic mnie nie łączy.

 

  • o znaczeniu poczucia humoru w walce z bólem

Jeden z mechanizmów, za pomocą których radzę sobie z bólem albo stresem w szczególnie trudnych sytuacjach, to po prostu śmiech. Tak było, kiedy miałam biegunkę w Indiach i po niedawnej ucieczce przed psami. Humor to jeden z najlepszych sposobów, żeby uporać się z bólem i nie pozwolić, żeby na stałe uszkodził człowieka. Ból jest nieuchronną częścią życia, ale jednych piętnuje bardziej niż innych. Niektórzy obnoszą się ze swoim bólem jak z makijażem. Można go wyczytać w każdej zmarszczce, w każdym spojrzeniu, geście, ten podskórny nurt smutku, jak zapamiętana piosenka albo zapach perfum pozostający na poduszce. Jakże piękna jest twarz nienapiętnowana, twarz człowieka, którego dotknął ból, ale nie zostawił na nim swojego śladu.

 

  • o sensie wyprawy

Wyprawa na rowerze dookoła świata była jedynym znanym mi sposobem, żeby jakoś się trzymać, postawić przed sobą cel, powód istnienia. Na rowerze mogę wyrzucić z siebie ból emocjonalny i czuję ten ból coraz słabiej z każdym przejechanym kilometrem. Tutaj, na drodze, wszystkie jego słowa stały się bardziej rzeczywiste i dla mnie istotniejsze. Tutaj, na drodze, zbliżyłam się do jego natury duchowej. Teraz on jest bliżej mnie niż był kiedykolwiek.

Może dlatego nigdy nie czułam się zupełnie samotna podczas tej podróży.

 

  • o jeździe na rowerze jako medytacji

Ludzie często pytają, o czym na co dzień myślę, jadąc na rowerze. Godzinami mogę zamykać się w swojej głowie, ale najczęściej jest to nieustanny strumień podświadomych myśli, a nie całkowite odrzucenie myślenia. Jazda staje się swego rodzaju medytacją. Czasem całkowitego bezruchu.

 

 

Aktualności
2017-11-25

Black weekend z Amberem

Tylko w dniach 25-26 listopada rabat 40% na wszystkie nasze książki w księgarni Ravelo! 
Sprawdź: https://www.ravelo.pl/amber

czytaj więcej
2017-11-09

Weekend z "Lot 7A"

Wraz ze Zbrodniczymi Siostrzyczkami zapraszamy do odwiedzania ich strony www oraz fanpage.

Już od piątku (10 listopada) rozpocznie się u nich weekend z najnowszym thrillerem Sebastiana

czytaj więcej
2017-11-02

Lot 7A już na starcie na 1. miejscu listy bestsellerów DER SPIEGEL

"Lot 7A" Sebastiana Fitzka przed "Początkiem" Dana Browna:    
czytaj więcej

Inne książki autora

Córki Dzieci Boga Droga, którą jadę

Córki Dzieci Boga BUHRING JULIANA

44.80 PLN 30.00 PLN