Mój mąż potwór (wydanie kieszonkowe)

Mój mąż potwór (wydanie kieszonkowe)

Tytuł oryginału: Le Monstre
Tłumaczenie: Anna Sauvignon
Ilość stron: 288
Rodzaj: oprawa miękka, wyd. kieszonkowe
Format: 110x175
Data wydania: 2022-04-14
EAN: 9788324174423
Biografie, wspomnienia

Wyznania kanadyjskiej aktorki o jej arabskim małżeństwie wstrząsnęły światem!

Miała osiemnaście lat, kiedy w rodzinnym Quebecu poznała pełnego uroku arabskiego studenta.

Wyjechała z nim w jego rodzinne strony do Afryki, na najwspanialszą wycieczkę życia.
Potem był ślub. Nie zauważyła, kiedy zdobył nad nią władzę, która zmieniła jej życie w piekło.

Jej ukochany okazał się potworem. Znęcał się nad nią fizycznie i psychicznie. A ona ciągle miała nadzieję... Zmusił ją do przerwania studiów, odciął od rodziny, przyjaciół i świata. Bił i więził w piwnicy obskurnego domu. Uciekała, jednak jej prześladowca potrafił ją odnaleźć. W końcu mogła się już tylko modlić, by kolejny atak skończył się jej śmiercią…

Jak długo można znosić katowanie i narażanie na śmierć przez ukochanego?

Ingrid Falaise znalazła w końcu siłę, by wyzwolić się od swego oprawcy. Teraz jest znaną aktorką. Publicznie opowiedziała swoją historię w autobiografii Mój mąż potwór, która stała się bestsellerem i poruszyła opinię publiczną.
Ingrid ocalała. Ale ilu kobietom może zabraknąć jej determinacji i szczęścia?

 

Patronat

Prolog
Czuję, jak narasta we mnie panika. Krew pulsuje mi w skroniach. Nie mogę nabrać tchu. Poduszka, którą przyciska mi do twarzy, nie pozwala mi oddychać. Młócę rękami powietrze. Próbuję walczyć, ale bezskutecznie. Jestem zupełnie unieruchomiona, bo przygniata mnie całym bezwładem swojego ciała. Krzycząc, pozbawiłam się resztek powietrza, dzięki którym zachowałam dotąd przytomność. Nie jestem gotowa odejść. Nie jestem gotowa zniknąć.
Mój zamroczony z braku tlenu umysł wypełnia nagle płomienna modlitwa. Przynajmniej tego mnie nauczył… Modlić się. Wierzę w tego Boga. Wierzę ze wszystkich sił, całą duszą i każdą cząstką siebie tak przeraźliwie spragnioną miłości. Dobry Boże, pomóż mi znaleźć siłę, żeby przetrwać. Boże mój najukochańszy, błagam, pozwól mi przeżyć.
Jego nagły, zwierzęcy ryk przywołuje mnie do rzeczywistości. Przytłaczający ciężar mojego tyrana ustępuje, a ucisk pierza na mojej twarzy słabnie. Dopadają mnie zawroty głowy. Ciężko dysząc, łapczywie chwytam powietrze. Płuca aż kurczą mi się od tej gwałtownej ulgi. Muszę natychmiast odzyskać panowanie nad sobą i wyrwać się z tego odrętwienia, w którym niemal się zatraciłam.
Mało brakowało, a to łóżko z fioletową, niezmienianą od wielu miesięcy pościelą stałoby się moim łożem śmierci. Na stole popielniczka pełna wczorajszych niedopałków, a przede mną miota się rozjuszona bestia. Puścił poduszkę, która opadła na bok, i wielkimi łapami rozdziera na sobie koszulkę Hugo Bossa jak obłąkany. Dzieli nas kilka kroków. W jakimś wściekłym transie rozrywa na strzępy ubranie, które zwykle traktuje z taką dbałością. Ryczy z pasją, oczy zachodzą mu krwią, twarz ma przeraźliwie bladą, a na ogolonej głowie pojawiają mu się kropelki potu.
Instynkt przetrwania. To też mogę dopisać do mojej listy doświadczeń. Zajęty sobą i zaślepiony szałem, mój Potwór chwilowo o mnie zapomina. To wystarczy, żeby nagły przypływ adrenaliny pomógł mi złapać telefon porzucony na ziemi, tuż-tuż, w zasięgu ręki. Ileż to razy wpatrywałam się w ten telefon… W ten zakazany aparat, jakby owinięty drutem kolczastym, który nigdy nie dzwoni. W tę słuchawkę, której widok paraliżuje mnie strachem. Jest tuż obok… Czy to Bóg? Moje anioły? Dobre duchy? Szósty zmysł? A może to właśnie ten instynkt przetrwania daje mi siłę do walki. Chwytam słuchawkę i pośpiesznie wystukuję numer. Tyle razy wyobrażałam sobie, jak go wybieram… Te cyfry łączą mnie z moją bezpieczną twierdzą, z moimi korzeniami. Obraz tej chwili zapisany jest w każdej komórce mojego ciała. Mam to uczucie wyryte głęboko na dnie mojej duszy. Zamieram, gdy Potwór nieoczekiwanie odwraca ku mnie głowę. Wbija we mnie spojrzenie, którym przewierca mnie na wskroś. Siedząc zdyszana w fioletowej pościeli i z trudem łapiąc oddech, słyszę przy uchu pierwszy sygnał mojego ocalenia.
Dzieje się ze mną coś dziwnego. Niespodziewanie ogarnia mnie dziwne poczucie siły i zdecydowania. Nie wpadnę znów w odrętwienie. Od tej pory będę oddawać wszystkie ciosy. Choćbym miała walczyć do upadłego, nie dam sobą więcej pogrywać tak jak dotąd. Odzyskałam nad sobą władzę i już jej nie oddam. Będę się bić aż do śmierci, jeżeli będzie trzeba, ale nic nie zdusi tego zastrzyku miłości, jaki otrzymałam. Nie uda mu się zabić mojej osobowości i zniszczyć tego, kim jestem.
W jego wzroku widzę nienawiść i niepokój. Mieszaninę oszołomienia, szoku i wściekłości. Połączenie furii i niedowierzania. Zastyga, zaskoczony takim zwrotem akcji. Zawsze ma wszystko wykalkulowane, ale nie przyszło mu do głowy, że mógłby nagle utracić kontrolę.
Po pierwszym dzwonku w słuchawce rozlega się zaspane „Halo”, któremu nie pozwalam nawet wybrzmieć do końca. Nie mam chwili do stracenia. Czujnie obserwuję ruchy bestii, która znowu wydaje z siebie ryk. Czuję, że zaraz rzuci się na mnie i wyrwie mi z rąk słuchawkę. Wbija we mnie czarne ślepia, paznokciami rozdziera sobie skórę na głowie i wije się w spazmatycznym tańcu, jakby skręcał się z bólu. Zaraz zaatakuje, liczy się każda sekunda. W zaschniętych ustach formują mi się gorączkowe słowa. W panice ledwo mam czas wyrzucić z siebie:
– Wiesz, gdzie jestem, przyjedź!
A wtedy lew się rzuca. Czuję, jak zwala się na mnie całym swoim ciężarem. Telefon uderza o ścianę ciasnego dwupokojowego mieszkania w suterenie obskurnej kamienicy w Saint-Laurent przylegającego do podziemnego parkingu pełnego szczurów i karaluchów. Dobrze znam ten parking, bo to tam wlecze mnie Potwór, kiedy chce się nade mną szczególnie brutalnie poznęcać.
W tej chwili całym moim sercem malutkiej dziewczynki mam tylko nadzieję, że mama usłyszała mój głos i przyjdzie mi z pomocą. Potem następują najdłuższe minuty w moim życiu – najdłuższa walka, fizyczna i psychiczna, jakiej kiedykolwiek doświadczę. Muszę obudzić w sobie całą bojowość, na jaką mnie stać, bo inaczej nigdy się nie wyzwolę.

 

 

Inne książki autora